Wycieczka rowerem do Krzysztofa Kolumba i Wielkopolksiego Parku Narodowego
Do Wielkopolskiego Parku Narodowego (WPN) dojedziemy bezpiecznie. Nie musimy wsiadać z rowerem do pociągu, jechać szosą wśród pędzących samochodów. Wystarczy dojechać na skrzyżowanie Drogi Dębińskiej z ulicą Królowej Jadwigi. Za stacją benzynową rozpoczyna się turystyczna trasa zwana Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym, którą - jak sama nazwa wskazuje - można jechać wzdłuż największej z wielkopolskich rzek. Szlak wiedzie wzdłuż rzeki, pod mostem Przemyśla I w ciągu trasy Hetmańskiej, przez malownicze lasy w pobliżu ujęcia wody na Dębinie i po przejeździe nad Autostradą A2 wyjedziemy z Poznania. W Luboniu ścieżka zbliża się niemal do koryta Warty, potem wraca do miasta, ale już na skraju rezerwatu Zalewy Nadwarciańskie, znów przebiega nad brzegiem rzeki. Następnie skręca nieopodal zabytkowego dworca kolejowego w Puszczykowie i przez rezerwat Nadwarciański Bór Sosnowy kieruje się na Mosinę. W Mosinie zaczyna się kolejny piękny trakt dla cyklistów - Ziemiański Szlak Rowerowy, prowadzący aż do Rawicza. Można na nim zobaczyć prawie wszystkie najważniejsze dwory i pałace południowej części Wielkopolski.
Warto na dłużej zatrzymać się w Puszczykowie. Powodów jest wiele, na przykład Muzeum - Pracownia Arkadego Fiedlera, jednego z najwybitniejszych polskich podróżników i pisarzy XX wieku, autora m.in. „Dywizjonu 303", „Ryby śpiewają w Ukajali". Muzeum znajduje się przy ulicy Słowackiego. Rozpoczęło działalność 1 stycznia 1974 r. Pisarza zachęcili do tego entuzjaści jego książek, zaciekawieni licznymi pamiątkami, które przywiózł ze swych podróży. W muzeum znajdują się książki Arkadego Fiedlera, zdjęcia z całego świata, eksponaty sztuki egzotycznych ludów, rzeźby i maski obrzędowe, instrumenty muzyczne, broń indiańska i murzyńska, a nawet trofea z ludzkich głów preparowane przez Indian Hibarów. Jest też wiele pięknych motyli tropikalnych. Słowem - podróż po wszystkich kontynentach bez wyjeżdżania z Wielkopolski!
Natomiast w parku przy muzeum obejrzeć można unikatową kolekcję rzeźb -wiernych kopii wykonanych w skali 1:1 słynnych pomników dawnych kultur. Stoi tam Brama Słońca z Boliwii, Głowa Olmeka i figura wojownika Tolteka z Meksyku, ogromny posąg Moai z Wyspy Wielkanocnej, słup totemiczny Indian z Kanady czy rzeźba Chac Mool, reprezentująca kulturę Majów z Jukatanu czy Kalendarz Azteków - dysk o średnicy 3,5 metra z wizerunkiem krwiożerczego boga słońca. Stoi tu także replika piramidy Cheopsa z Gizy.
Jednak największym eksponatem jest kopia flagowego statku Krzysztofa Kolumba z jego pierwszej wyprawy do Nowego Świata w 1492 r. - „Santa Marii". Ukończony w 2008 roku i „zwodowany" w Ogrodzie Kultur i Tolerancji statek, wykonany jest w skali 1:1 i ma 20 m długości! „Santa Maria" to wspaniały eksponat. Na okręt można wejść, pospacerować po nim, zejść pod pokład i do kajuty Kolumba.
Drugą niezwykłą atrakcją jest Wielkopolski Park Narodowy (WPN), jedyny park narodowy w całym naszym województwie. To prawdziwy skarb, perła przyrody. Rozciąga się wokół najwyższego wzniesienia w okolicy - Osowej Góry (132 m n.p.m.). Mówi się, ze Osowa Góra jest wygasłym wiele milionów lat temu wulkanem, ale tak naprawdę ostateczny kształt i wygląd nadał jej lodowiec około 70 tysięcy lat temu, podczas tzw. zlodowacenia bałtyckiego. „Muzeum form polodowcowych" - tak rzeźbę terenu, najtrafniej ze wszystkich naukowców, określił profesor Adam Wodziczko, założyciel Wielkopolskiego Parku Narodowego. Zwiedzając WPN zwróćmy uwagę na ciekawe formy terenu: owalne pagórki zwane przez geologów kemami oraz ozy przypominające nieco wyglądem nasypy kolejowe. Przypomnijmy, ze przez park przebiega część najdłuższego w Polsce ozu - Ozu Bukowsko-Mosińskiego, który ma aż 37 kilometrów. W WPN znajdziemy 32 drzewa - pomniki przyrody. Lasy w parku to także bogate skupisko zwierząt, zwłaszcza ptaków lęgowych i przelotowych, na przykład krasek. W WPN oprócz zwierząt i przyrody warto przyjrzeć się głazom narzutowym i ruinom zamku na wyspie na jeziorze Góreckim. Zamek dla swojej siostry Klaudyny z Działyńskich Potockiej zbudował Tytus Działyński około 1825 roku. Zamek można zobaczyć jedynie z brzegu jeziora. Wstęp na wyspę jest zabroniony.
Ciekawy jest tez pałac w Jeziorach, rezydencja Arthura Greisera, znienawidzonego przez Polaków namiestnika Rzeszy w Kraju Warty. W pałacu znajduje się teraz Muzeum Przyrodnicze. Trzeba się przejechać także tzw. grajzerówką, szosą prowadzącą przez teren parku, wyłożoną charakterystycznymi betonowymi płytami. Trzeba jednak uważać, bo „grajzerówką" jest bardzo ruchliwa, zwłaszcza w weekendy.
Warto odwiedzić Ludwikowo, miejscowość uzdrowiskową, służącą Wielkopolanom juz od ponad 100 lat ze względu na unikatowe walory mikroklimatu, Wieżę Bierbaumów (z punktem widokowym, na który prowadzą 124 stopnie schodów) oraz Muzeum Narodowe Rolnictwa w pobliskiej Szreniawie.
Wjazd rowerem do WPN kosztuje tyle, co wstęp tzw. pieszy. Bilet normalny - 3 zł, a ulgowy - 1,50 zł. Za wstęp możemy zapłacić u strażnika, w siedzibie WPN w Jeziorach lub wysyłając SMS z telefonu komórkowego. Bilet normalny to SMS o treści WPNN na numer 7492, bilet ulgowy - SMS o treści WPNU na nr 7292. Taka usługa jest jednak o złotówkę droższa.